O filcowaniu nie miałam pojęcia, ale zawsze podobały mi się
broszki i szale .Pozazdrościłam koleżance że codziennie przychodzi do pracy z innym filcowym kwiatkiem to na czapce to na szalu .
Chciałam spróbować sama dla siebie zrobić taką broszkę marzył mi się
czerwony mak.
Od maczku do maczku i coś tam wyszło !
Ale wiecie jak to jest szewc bez butów chodzi
Pierwszy maczek
tu zaszalałam i dorobiłam dredy wyszedł całkiem spory naszyjnik
aktualnie nie mam znowu żadnego wszystko poszło w świat hi,hi.












